Szybkie uaktualnienie.
Jestem w Niemczech. Do wczoraj wszystko szlo waspaniale opisze pozniej jak bede miala dostep do normalnej kawiatury.
Wczoraj dojechalam do gor. Do Haan jedyny problem byl w tym ze miałam wyladowany telefon i nie moglam uzywac GPSa. Z mapa bylo wolna, bardzo wolno.
Z Haan do Beverblick gdzie spalusmy myslalam ze wyzione ducha w gorkach. Pod gorke najczesciej pchalam rower.
Dzidiaj moj maz podwozi mnie samochodem do Werl. Ponoc stamtad juz bede normalne drogi.
Do następnego uaktualnienia
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz