Jest juz po 5 a my jesteśmy dopiero w Faversham i odpoczywamy teraz co pół godziny bo upał jest nie do zniesienia. Mam nadzieję, że uda nam się dojechać do Canterbury i stamtąd mój mąż będzie nas musiał zabrać samochodem inaczej ucieknie nam prom.
Pierwszy dzień nie zakończy się sukcesem 😠 Mam nadzieje, ze jutro bedxie lepiej.
Czuje tylko, że cała jestem spalona.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz